Witajcie Nasi Cudowni Czytelnicy. Na samym początku pragnę Wam niezmiernie podziękować. Głównie dlatego, że jesteście z nami wiernie i zawsze czytacie nasze wpisy. Dziś będzie wpis naprawdę szczególny, bo w końcu udało nam się zrealizować nasze marzenie, o którym myśleliśmy od wielu miesięcy, czyli transformacja naszego mieszkania w Lublinie.

Szafy wnękowe do przedpokoju

szafy wnękoweDzisiaj opowiem Wam głównie o zmianie naszej kuchni i o naszym pokoju sypialnym. Zacznę od kuchni. To moje ulubione miejsce i takie, w którym spędzam najwięcej czasu. Pierwsze co było do zmiany to oczywiście blaty kuchenne. To była dosłownie moja zmora. Chciałam czegoś nowego i czegoś naprawdę świeżego. Długo bardzo rozważaliśmy nasz wybór, ale w końcu doszliśmy do jakiegoś kompromisu. Wybraliśmy blaty corian. Dlaczego właśnie taki wybór? Głównie dlatego, że uważamy oboje z mężem, że są one bardzo eleganckie i wyglądają naprawdę dobrze. Warto jest z nich korzystać. Takie blaty kuchenne są nie dość, że bardzo reprezentatywne to jeszcze w dodatku są bardzo trwałe. Będą służyły nam na lata. To co jeszcze wprowadziliśmy, a czego nie było wcześniej to szafy wnękowe. Nigdy nie dawaliśmy ich do kuchni, zawsze uważałam, że pojemne szafy wnękowe z Zamościa można dawać jedynie do korytarza, może do pokoju, ale nigdy jednak do kuchni. Idealnie się sprawdziły, dzięki takiemu rozwiązaniu mogę spokojnie pomieścić wszystkie swoje przyprawy, bez żadnych obaw, że nie starczy mi na przykład miejsca, a to dosyć często było realnie moim problemem. Kolejną rzeczą, którą zmieniliśmy to też całkowita nowość w naszym wykonaniu. Mianowicie, daliśmy wysepkę kuchenną, a nie tradycyjny stół. To okazało się być zdecydowanie lepsze. Dzięki funkcjom jakie daje wysepka kuchenna można śmiało przygotowywać wspólnie posiłki.

I ma dodatkowe miejsce na przechowywanie. Szafy wnękowe wprowadziliśmy, także do naszej sypialni. Zmieniliśmy kolory ścian. Wprowadziliśmy zasłony, zamiast rolet. Efekt jest zadowalający.