Witam. Dzisiaj wyjątkowy wpis. Przede wszystkim dlatego, że będę opisywać to jak udało mi się przezwyciężyć swoje własne, umysłowe przeszkody i jak nauczyłam się dwóch języków w dwa lata. Niemożliwe? Nie istnieje! Na samym początku muszę Wam się szczerze przyznać, że nie lubiłam języka angielskiego.

Szybki i intensywny kurs angielskiego

kurs angielskiegoMożna nawet powiedzieć, że go kompletnie nie cierpiałam. Na szczęście jak możecie się bardzo łatwo domyślić, zmieniło się to kompletnie. Angielski od zawsze był moją piętą Achillesa. Nauka angielskiego nigdy nie była przyjemnością. Jednak sytuacja życiowa niejako zmusiła mnie do zmiany tego stanu rzeczy. Kurs języka angielskiego rozpoczęłam w Bydgoszczy. Stwierdziłam, że czas wziąć po prostu byka za przysłowiowe rogi i czas się z nim po prostu rozprawić. Od swoich przyszłych lektorów, dowiedziałam się, że kurs angielskiego w Bydgoszczy będzie bardzo intensywny. Będzie trwał pół roku, ale zajęcia będą odbywać się trzy razy w tygodniu. Zapewniają, że po pół roku będziemy się płynnie komunikować – o ile zastosujemy wszelkie wskazówki. Niespodzianek w tym temacie nie koniec. Dlaczego? Już tłumaczę. Z racji tego, że była to stosunkowo nowa szkoła, miała ona w swojej ofercie – w tej samej cenie kurs hiszpańskiego. Na samym początku nie do końca byłam przekonana do tego. Pomyślałam dwa języki?? Masakra. Potem pomyślałam, że spróbuje i jeżeli nie dam rady – to po prostu zrezygnuję. I po temacie.

Musicie wiedzieć, że zawsze chciałam uczyć się języka hiszpańskiego, ale zwyczajnie się bałam, że przede wszystkim nie dam rady, że po prostu nie podołam. Jak się później okazało, moje obawy były kompletnie nieuzasadnione. Przede wszystkim dlatego, że nasza nauka, polegała głównie na tym, aby to był realnie, praktyczny język. Mało gramatyki, dużo mówienia.