Moja kuzynka interesuje się końmi od kilku lat. Pamiętam, jak była mała, to zamawiałam jej z internetu akcesoria jeździeckie, bo ona nie wiedziała co i jak. Miała bryczesy damskie, i inne dodatki do jazdy. Jak dostała swój pierwszy toczek i bacik, to była bardzo zadowolona, i od razu chciała je wypróbować.

Akcesoria jeździeckie z internetu

akcesoria jeździeckieNa początku jeździłam z nią na lekcje jazdy. Było to w stadninie, w której przebywały też inne zwierzęta. Przed jazdą konie były czyszczone, i ubierane w siodło i w uzdę. Nie zapominano też, by nałożyć ochraniacze dla konia, bo to niezbędne. Później wprowadzano je na padok i lekcja się zaczynała. Ja pamiętam, że trochę to obserwowałam, a później chodziłam po okolicy, by poznawać nowe tereny. Dopiero co na sianie okociła się kotka. Poszłam więc zobaczyć maluchy, bo kiciusie to moja największa zwierzęca miłość. Mieli tam też psa, i o dziwo nie reagował wcale na koty. Dogadywały się bardzo dobrze. Miał na szyi taką fajną kolorową przepaskę i zazwyczaj leżał grzecznie i przyglądał się ludziom. Kotki były słodkie i maluteńkie. Otworzyły już oczka, ale jeszcze same nie wychodziły nigdzie. Chętnie któregoś wzięłabym do domu, ale sama miałam już psa i dwa koty. Moja kuzynka, która w tym czasie dzielnie jeździła, dopiero pod koniec zauważyła, że mnie nie ma, tak była zajęta jazdą.

Za każdym razem dostawała innego konia, by nie przyzwyczajać się do jednego. To dobry pomysł, w ten sposób nauczy się jeździć na każdym, w razie potrzeby. Jej pasja trwa już około pięciu lat, i mam nadzieję, że dalej będzie ją rozwijać.

Akcesoria jeździeckie można znaleźć na: www.stajniasklep.pl